81. II Rzeczpospolita w latach 1918-1926

Lepienie II Rzeczypospolitej. Gdy Józef Piłsudski w dniu 11 listopada 1918 r. przejmował władzę wojskową w Warszawie z rąk proniemieckiej Rady Regencyjnej dla b. Królestwa Polskiego, sytuacja polityczna na terytoriach zamieszkałych przez ludność polską była bardzo skomplikowana. Od trzech dni w Lublinie działał Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej, utworzony przez lewicowe partie polityczne z premierem Ignacym Daszyńskim i ministrem wojny gen. Rydz-Śmigłym. W Krakowie już 28 października władzę przejęła Polska Komisja Likwidacyjna, grupująca galicyjskie partie polityczne. W Poznaniu powstały Rada Żołnierska i Robotnicza oraz Naczelna Rada Ludowa, w Zagłebiu Dąbrowskim Rada Delegatów Robotniczych, w Cieszynie Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego.
Powstało jeszcze kilka małych samoistnych republik: Republika Tarnobrzeska na czele z księdzem Eugeniuszem Okoniem i Tomaszem Dębalą, Republika Zakopiańska pod kierownictwem Stefana Żeromskiego, Republika Ostrowska, łemkowska Republika Komańczańska, rusińska Republika Ludowa Łemków oraz Wolne Państwo Świętno o orientacji niemieckiej. Zaś w Poznaniu powstały Rada Żołnierska i Robotnicza oraz Naczelna Rada Ludowa, a w Warszawie lewicowe partie SDKPiL oraz PPS-Lewica utworzyły radykalną Komunistyczną Partię Robotniczą Polski, głoszącą hasła dyktatury proletariatu i wspólnej własności produkcji i ziemi. Odrodziły się też prawie wszystkie przedwojenne partie i związki zawodowe, których centrale zaczęły obejmować cały kraj. W Paryżu sprawy polskie reprezentował Komitet Narodowy Polski, kierowany przez Romana Dmowskiego, który później w Wersalu uczestniczył w rozmowach, mających zadecydować o powojennym kształcie Europy. Natomiast w Galicji Wschodniej trwały walki polsko-ukraińskie,
Piłsudski już w dniu 11 listopada 1918 r. ogłosił pierwszy swój rozkaz do Wojska Polskiego, w którym mianował się Wodzem Naczelnym. Tak więc w dniu swego powstania nowe Państwo Polskie obejmowało terytoria byłego Królestwa Polskiego i Zachodniej Galicji, zamieszkałe przez kilkanaście milionów ludności polskiej, posiadało też stolicę Warszawę i Wodza Naczelnego. Natomiast brakowało jeszcze rządu, sejmu, prezydenta, wojska, granic.
Od rana 13 listopada w Warszawie odbyły się liczne wiece i pochody robotnicze z czerwonymi sztandarami, zorganizowane przez PPS, domagające się likwidacji poniemieckiej Rady Regencyjnej. Faktycznie nazajutrz Rada Regencyjna przekazała Piłsudskiemu także pełną władzę cywilną, po czym sama się rozwiązała. Podobnie uczynił Rząd Lubelski i Piłsudski polecił Ignacemu Daszyńskiemu sformowanie tymczasowego rządu centralnego „z udziałem wybitnych sił fachowych, niezależnie od ich przekonań politycznych”. Napotkał on jednakże ostrą kontrakcję Narodowej Demokracji, w tym delegacji z Poznańskiego z Wojciechem Korfantym na czele. Stronnictwa prawicowe wystąpiły przeciwko lewicy i Daszyńskiemu, blokując jakiekolwiek porozumienie. W tej sytuacji Daszyński złożył rezygnację, a Piłsudski 18 listopada mianował premierem kapitana saperów I Brygady Legionów, b. działacza PPS, inżyniera Jędrzeja Moraczewskiego .
Wcześniej o dwa dni wysłał depesze do rządów państw „wojujących i neutralnych”, informujące o powstaniu Niepodległego Państwa Polskiego. Na depeszę zareagowały tylko republikańskie Niemcy, przysyłając swych dyplomatycznych przedstawicieli. Piłsudski niezwłocznie, jakby dla podkreślenia swej przyjaźni do Niemiec, ustanowił więc poselstwo niemieckie w Warszawie, w której posłem został jego opiekun z Magdeburga hrabia H. Kessler. Wywołało to ostre protesty społeczeństwa polskiego i państw Ententy, które jeszcze nie miały swych placówek dyplomatycznych w Polsce. W konsekwencji poselstwo niemieckie zostało zlikwidowane, a Kessler zmuszony do powrotu do Niemiec. Natomiast na notę Rady Komisarzy Rosji Radzieckiej o ustanowieniu w Polsce posła Juliana Marchlewskiego w ogóle nie odpowiedziano.
W dniu 22 listopada Piłsudskiobjął urząd Tymczasowego Naczelnika Państwa, jaki sam utworzył, wzorując się na tradycji kościuszkowskiej. Dbając o atrybuty historyczne, na miejsce swego urzędowania obrał pomieszczenia pałacowe Belwederu, siedziby w. ks. Konstantego w czasach Królestwa Polskiego, a przeprowadził się do niego w dniu 29 listopada, w rocznicę powstania styczniowego. W międzyczasie dokonane zostało rozbrojenie żołnierzy niemieckich garnizonu warszawskiego i opuścili oni Warszawę. Przez pewien czas bezpieczeństwo publiczne chronione było przez bojówki „czerwonej gwardii” i endeckiej Straży Narodowej. Po 5 grudnia zostały one zastąpione prze Milicję Ludową, powołana dekretem rządowym.
Już w pierwszych dniach działalności rząd Moraczewskiego wraz z Piłsudskim wprowadzili dekretami także szereg ustaw społecznych: 8 godzinny dzień i 46 godz. tydzień pracy, równouprawnienie wszystkich obywateli bez różnicy wyznania i narodowości oraz wolność sumienia, słowa, zgromadzeń i związków zawodowych. Zapowiedziano też przygotowanie ustaw o obowiązkowych ubezpieczeniach na wypadek choroby (Kasy Chorych), określeniu wysokości minimalnych płac, powołaniu urzędów pośrednictwa i inspekcji pracy oraz przepisów o ochronie lokatorów. Zrealizowany został w ten sposób program socjalny minimum partii PPS. Zaś w dniu 28 listopada wydany został dekret o ordynacji wyborczej do Sejmu Ustawodawczego, wyznaczający termin wyborów na 26 stycznia 1919 r.
W końcu listopada 1918 r. granice nowopowstałego państwa polskiego były płynne i nieokreślone zarówno na zachodzie jak i na wschodzie kraju. Na zachodzie dotyczyło to Wielkopolski, Śląska, Pomorza, Warmii i Mazur. O przynależności tych ziem, w szczególności terytoriów zamieszkałych w zwartej masie przez ludność polską, miały zadecydować zwycięskie mocarstwa Ententy na konferencji pokojowej, rozpoczętej 18 stycznia 1919 r. w Wersalu. W składzie tej konferencji działało przedstawicielstwo paryskiego Komitetu Narodowego Polski, któremu przewodniczył Roman Dmowski
Wschodnimi granicami Polski zajął się sam Piłsudski. Rząd Tymczasowy Rewolucyjnej Rosji już 9 kwietnia 1918 r. unieważnił traktaty rozbiorowe z lat 1772, 1793 i 1795. Można więc było przyjąć, że nowa Rosja uznała prawa Polski do powrotu do granic przedrozbiorowych. Jednakże nie mogło być mowy o pełnym odtworzeniu granic I RP sprzed 1772 r., gdyż od tamtego czasu rzeczywistość społeczno-polityczna tych odległych ziem kresowych uległa wielkim zmianom. Tymczasem Piłsudski stał na wrogich pozycjach wobec Rosji Radzieckiej. Nie wierzył w jej trwałość, obawiał się następstw rewolucyjnych w Polsce i realizował własną politykę wschodnią. Zakładała ona odbudowę państwa polskiego z granicami daleko na wschodzie i prowadzenie polityki federacyjnej w stosunku do Litwy, Łotwy, Białorusi i Ukrainy. Sądził bowiem, że Rosja rozpadnie się na państwa narodowościowe.
Najwcześniej problem polskich granic wschodnich ujawnił się realnie już w listopadzie 1918 r. w Galicji Wschodniej. Mianowicie w dniach rozpadu Austro-Węgier Ukraińcy galicyjscy utworzyli we Lwowie (18 października) tzw. Ukraińską Radę Narodową, która uznała się za konstytuantę i uchwaliła powstanie Państwa Ukraińskiego. W dniu 1 listopada ukraińskie oddziały wojskowe opanowały Lwów, a następnie prawie całą Galicję Wschodnią od Sanu po Zbrucz. Po czym 9 listopada URN powołała Tymczasowy Państwowy Sekretariat (rząd), a po dalszych czterech dniach proklamowała nowe niepodległe państwo Zachodnioukraińską Republikę Ludową (ZURL), obejmującą Wschodnią Galicję, Ruś Zakarpacką i północną Bukowinę.
Lecz już od pierwszego dnia tego ukraińskiego zamachu stanu, przeciwko oddziałom i władzy ukraińskiej we Lwowie wystąpiły polskie tajne organizacje wojskowe, w tym POW, oraz spontanicznie ludność polska, głównie młodzież szkolna i akademicka ("orlęta lwowskie"). Rozpoczęły się wówczas krwawe walki polsko-ukraińskie o miasto. W dniu 11 listopada polskie oddziały walczące i pomocnicze liczyły ponad 5 tys. ludzi, panowały nad połową miasta i z powodzeniem odpierały ataki ukraińskiego Legionu Strzelców Siczowych, walczącego wcześniej u boku Austro-Wegier. Całkowite uwolnienie miasta nastąpiło 22 listopada, po przybyciu w odsieczy z Przemyśla pięciu pociągów pancernych z ok. 1300 żołnierzami wojska polskiego, pod dowództwem ppłk. M. Karaszewicz-Tokarzewskiego, skierowanych na rozkaz J. Piłsudskiego. Ukraińcy wycofali się wtedy z miasta, spodziewając się zresztą większych sił polskich. Równocześnie rząd ZURL przeniósł się do Tarnopola, a następnie do Stanisławowa.
Lwów pozostał jednakże w okrążeniu i walki o miasto trwały, przerywane próbami mediacji misji alianckiej i rozejmami, ze zmiennym szczęściem, jeszcze przez 7 miesięcy. Dopiero w czerwcu-lipcu 1919 r. regularne wojska polskie, dowodzone przez gen. Józefa Hallera i Wacława Iwaszkiewicza, wyparły nacjonalistyczne oddziały ukraińskie za rzekę Zbrucz. Faktycznie od połowy 1919 r. rząd ZURL, kierowany przez atamana Semena Petlurę, kontrolował już tylko niewielkie tereny na Podolu wokół Kamieńca Podolskiego. W tej sytuacji obie strony podpisały układ rozejmowy, a następnie umowę o ograniczonej współpracy, której domagał się Paryż, starający się o zmontowanie koalicji przeciwko rewolucyjnej Rosji. Przy czym wg decyzji Ententy o przynależności Galicji Wschodniej miało zadecydować późniejsze referendum jej mieszkańców.
Natomiast na Białorusi i Litwie jeszcze do końca 1918 r. stacjonowały wojska niemieckie, które przez wiele miesięcy wycofywały się sukcesywnie z „Ober-Ostu” do Niemiec, do czego zobowiązywał je układ kapitulacyjny z Compiegne. W ślad za nimi postępowali bolszewicy, którzy w styczniu 1919 r. doszli do Wilna i Grodna i utworzyli Radziecką Republikę Białorusko-Litewską ze stolicą w Mińsku. W lutym również regularne wojska polskie przekroczyły Bug, zajmując Brześć, Kowel oraz Lidę i kontynuując marsz na Wołyń, Polesie i Białoruś. Do pierwszych kontaktów bojowych pomiędzy oddziałami polskimi i oddziałami Czerwonej Armii doszło 3 lutego pod Prużanami na Wileńszczyźnie. Był to właściwie początek wojny polsko-radzieckiej.
Także na terenach zaboru niemieckiego to jest w Wielkopolsce i na Śląsku ludność polska domagała się przejęcia władzy przez Polaków. W Wielkopolsce w ciągu 1918 r. znacznie nasiliły swą działalność legalne, czy półlegalne, polskie organizacje społeczno-polityczne „Sokoła”, skautingu, Międzypartyjnego Komitetu Obywatelskiego, istniejącego od kilku lat pod egidą endecji, i inne. Organizowały one różne patriotyczne zebrania, wiece, zjazdy, a także tajne struktury Wydziałów Wojskowych, Polskiej Organizacji Wojskowej i sieci Komitetów Obywatelskich w całej prowincji.
Gdy po rewolucyjnym przewrocie w Berlinie w dniu 9 listopada w miastach i garnizonach Wielkopolski zaczęły powstawać Rady Robotniczo-Żołnierskie, Polacy wzięli w nich liczny udział. Równocześnie Polskie Komitety Narodowe przemianowane zostały na Rady Ludowe, stając się rzecznikami polskiej ludności wobec istniejącej administracji niemieckiej i powstających Rad Robotniczo-Żołnierskich. Zaś w dniu 12 listopada utworzona została w Poznaniu Tymczasowa Naczelna Rada Ludowa, pod przewodnictwem 3-osobowego Komisariatu. Główną w nim rolę sprawował znany działacz, poseł do Landtagu, Wojciech Korfanty, związany z paryskim Komitetem Narodowym Polski. Decyzją tegoż Komisariatu w drugiej połowie listopada przeprowadzone zostały wśród ludności polskiej w Niemczech wybory miejskich, gminnych i powiatowych rad ludowych oraz delegatów do Sejmu Dzielnicowego. Sejm ten rozpoczął swe obrady już 3 grudnia, który to dzień uznany został za święto narodowe, obchodzone z wielkim entuzjazmem na ulicach Poznania i innych miast Wielkopolski.
Organizowaniu się społeczności polskiej w Wielkopolsce towarzyszyły kontrakcje ze strony nacjonalistycznych organizacji niemieckich, zwłaszcza paramilitarnych, i narastające konflikty z władzami niemieckimi. Doprowadziły one do wybuchu w dniu 26 grudnia Powstania Wielkopolskiego. Iskrą, która ten wybuch spowodowała, były próby zbrojnej pacyfikacji wielkiej patriotycznej manifestacji ludności polskiej wokół hotelu, w którym zatrzymał się na dwa dni wybitny działacz polonijny w Ameryce, światowej sławy pianista, Ignacy Paderewski, w swej podróży z Francji do Warszawy. Polskie oddziały Straży Ludowej Korfantego opanowały wówczas ratusz, będący siedzibą pruskich władz administracyjnych i wojskowych, oraz ważniejsze obiekty w mieście.
W kolejnych dniach powstanie rozszerzyło się na całą prowincję i do połowy stycznia 1919 r. prawie cała Wielkopolska opanowana została przez powstańców, a władza cywilna, na zajętych przez nich terenach, znalazła się w rękach Naczelnej Rady Ludowej. Wtedy Korfanty powołał z poboru 70-tysięczna Armię Wielkopolski, na jej czele stanął gen. Józef Dowbór-Muśnicki. Walki zaś trwały nadal, z różnym natężeniem, wobec wzmocnienia sił niemieckich i podjęcia przez nich kontrofensywy. Zakończone zostały dopiero po podpisaniu 16 lutego, pod naciskiem Francji, rozejmu w Trewirze Naczelna Rada Ludowa w Poznaniu nie uznała wtedy jeszcze zwierzchnictwa rządu warszawskiego. Dopiero po ostatecznym określeniu granic Wielkopolski z Niemcami 28 czerwca 1919 r. w traktacie wersalskim, Wielkopolska oficjalnie i formalnie włączona została do państwa Polskiego.
Również na Śląsku pod koniec 1918 r. powstawały polskie Rady robotniczo-żołnierskie i chłopskie, próbujące przejąć lokalną władzę w miastach i zakładach pracy. Miały tez miejsce liczne strajki, w których obok żądań płacowych, domagano się połączenia Śląska z Polską. W odpowiedzi władze niemieckie w styczniu 1919 r. wprowadziły w całym okręgu przemysłowym stan oblężenia, doszło do starć zbrojnych i ostatecznie wszystkie te wystąpienia zostały stłumione przez policję, wojsko i ochotnicze oddziały Freikorpsu, a rady rozwiązane.
Gabinet ministrów, powstały 18 listopada 1918 r. w większości złożony był z polityków lewicowych (ludowcy, PPS), Protestowały przeciwko temu partie prawicowe. Wprawdzie Piłsudski proponował Narodowej Demokracji dwa urzędy ministerialne, ale propozycja ta nie została przyjęta, narodowa prawica chciała pełnej władzy. Zresztą i samego Piłsudskiego uważano za wroga, jako b. działacza socjalistycznego, a nawet oskarżano go, że jest agentem bolszewickim. Tymczasem Piłsudski faktycznie chciał być Komendantem wszystkich Polaków i dążył do zjednania sobie kręgów prawicy.
Okazją do zmiany rządu stał się nieudany zamach stanu, dokonany w nocy z 4/5 stycznia 1919 r przez kompanię szkoły podoficerskiej piechoty, dowodzonej przez płk. Wiesława Januszajtisa i księcia Eustachego Sapiehę. Opanowali oni Komendę Miasta w Warszawie i podstępnie aresztowali premiera Moraczewskiego, kilku ministrów, komendanta Milicji Ludowej i szefa sztabu gen Szeptyckiego, a próbowali także aresztować Józefa Piłsudskiego. Lecz gen. Szeptycki zdołał się uwolnić i zamachowcy zostali szybko aresztowani.
W dzień po próbie zamachu stanu doszło w Warszawie do spontanicznych wieców i manifestacji robotniczych przeciwko jego sprawcom. Piłsudski to wykorzystał i wprowadził w Warszawie stan wyjątkowy, zaostrzając zwalczanie lewicowych elementów rewolucyjnych. Po kilku dniach Moraczewski został zmuszony do złożenia dymisji swego gabinetu, po czym w dniu 16 stycznia 1019 r. nowym premierem został Ignacy Paderewski, związany z prawicowym Komitetem Narodowym Polski. W ten sposób Piłsudski wyraźnie wykazał, że gardzi robotniczym poparciem i ze wyżej sobie ceni współpracę z prawicowymi partiami. Natomiast cywilni spiskowcy rozkazem Piłsudskiego, zostali szybko uwolnieni, a wojskowych amnestionowano wkrótce z okazji wyborów do Sejmu Ustawodawczego. Potem Januszajtis został mianowany dowódcą 12. dywizji piechoty, a Sapieha został polskim ambasadorem w Wielkiej Brytanii, jakby w nagrodę za styczniowy zamach.
W dniu 26 stycznia 1919 r. na terenie b. Królestwa Polskiego i Małopolski Zachodniej odbyły się wybory do Sejmu Ustawodawczego. Bojkot wyborów przez radykalne ugrupowania lewicowe przyczynił się do zwycięstwa partii prawicowych, które uzyskały 36% mandatów, centrowe Polskie Stronnictwo Ludowe „Piast” 24%, a partie lewicowe tylko 27%. Wobec tego, że żadne z ugrupowań politycznych nie uzyskało zdecydowanej większości, centroprawicowy rząd Paderewskiego utrzymał się bez zmian. Uznany też został przez państwa zachodnie. Również dopiero wtedy Komitet Narodowy Polski w Paryżu podporządkował się rządowi warszawskiemu i w skład delegacji wersalskiej włączył jego przedstawicieli. Piłsudski miał jednak nadal poważne problemy ze wciągnięciem do współpracy R. Dmowskiego, stronnictw prawicowych i hierarchii katolickiej.
Pierwsze uroczyste posiedzenie Sejmu otwarte zostało przez Józefa Piłsudskiego 10 lutego. Wyraził radość, że „...po półtora wieku marzenia o wolnej Polsce doczekały się swego ziszczenia...” i nakreślił problemy, jakie piętrzyły się przed młodym państwem. Równocześnie złożył swój urząd Tymczasowego Naczelnika Państwa w ręce Marszałka Sejmu. Po czym w tym samym jeszcze dniu Sejm podjął uchwałę o utworzeniu urzędu Naczelnika Państwa, ustanawiając jego podległość w stosunku do Sejmu w sprawach cywilnych i wojskowych oraz powołał nań Józefa Piłsudskiego. Decyzje tę później określano jako „Małą Konstytucję”, która obowiązywała do listopada 1922 r. Sejm zatwierdził też wcześniejsze uchwały socjalne rządu Moraczewskiego oraz powołał specjalną Komisję Konstytucyjną, celem jej opracowania.
Od początków swych rządów Piłsudski za najważniejsze swe zadanie uważał organizację i rozbudowę wojska polskiego. Już w listopadzie 1918 r. z nadania Rady Regencyjnej przejął zwierzchnictwo nad formacjami polskimi, będącymi pod dowództwem niemieckim. Dołączyli do nich legioniści, peowiacy, ochotnicy i wojskowi z armii zaborczych. Po uchwaleniu w marca 1919 r. przez Sejm poboru siedmiu roczników rekrutów, przybyciu dywizji gen. W. Czumy z Syberii i dywizji gen. Lucjana Żeligowskiego z Kubania przez Odessę, wojsko polskie na wiosnę liczyło już ponad 300 tys. ludzi. Dalszym dużym jego wzmocnieniem było przejście pod dowództwo Piłsudskiego dotąd autonomicznej armii wielkopolskiej oraz powrót z Francji w kwietniu-czerwcu „błękitnej” armii gen. J. Hallera, dobrze wyszkolonej i wyekwipowanej, liczącej ok. 67 tys. żołnierzy. Armia ta, utworzona została w 1917/18 r. z jeńców polskich z armii austriackiej we Włoszech i armii niemieckich we Francji oraz ochotników z USA i Południowej Ameryki. W grudniu 1919 r. Wojsko Polskie liczyło już przeszło 600 tys. żołnierzy.
W dniu 28 czerwca 1919 r. nastąpiło uroczyste podpisanie Traktatu Wersalskiego w sali lustrzanej pałacu wersalskiego. Traktat miał wielkie znaczenie dla Polski. Przede wszystkim zatwierdził zachodnie granice Wielkopolski i wyznaczył granice Pomorza Gdańskiego, które miało wrócić do Polski. O przynależności państwowej Śląska, Warmii i Mazur miały zadecydować plebiscyty ludności, zaś Gdańsk określony został wolnym miastem, zarządzanym przez Wysokiego Komisarza Ligi Narodów. O innych spornych sprawach i granicach miała decydować Rada Najwyższa głównych mocarstw, powołana w tym celu na Konferencji Wersalskiej. Radę tę tworzyła tzw. „Wielka Trójka” przywódców głównych zwycięskich państw Ententy.
Traktat narzucił też Polsce tzw. „zobowiązania o ochronie mniejszości narodowych”, dotyczące zapewnienia dla tychże mniejszości równości w życiu publicznym, swobody wierzeń i praktyk religijnych, organizacji szkolnictwa. Ewentualne skargi i spory w tym zakresie rozstrzygać miała Rada Ligi Narodów.
Natomiast traktat wersalski w najmniejszej mierze nie przesądzał granic wschodnich, decyzje w tych sprawach oddawał jedynie w ręce sojuszniczej Rady Najwyższej. Ale Piłsudski nie zamierzał czekać na jej ustalenia i, realizując swą ekspansywną politykę na wschodzie, rozpoczął w połowie kwietnia ofensywę wojskową w kierunku wileńskim.
Wcześniej, w styczniu, aresztowana została 5-osobowa delegacja Rosyjskiego Czerwonego Krzyża, nadzorująca powrót jeńców rosyjskich z niewoli niemieckiej, a następnie zamordowana w czasie jej ewakuacji przez żandarmerię. Delegat polskiego MSZ, który udał się wtedy do Moskwy celem wyrażenia oficjalnego ubolewania, zaproponował zarazem, by na spornych terenach przeprowadzone zostały plebiscyty ludności. Moskwa zgodził się, lecz w kwietniu rząd polski wycofał swą propozycję, a wojsko polskie ruszyło na wschód. W ciągu kilku miesięcy Polacy, bez większych walk (wobec szczupłości sił obu stron), zajęli Wilno (19 kwietnia), Baranowicze, Kowel, Mińsk (8 sierpnia) i Bobrujsk (29 sierpnia). Jesienią Piłsudski jednak wstrzymał ofensywę wojsk polskich.
Na terenach Rosji trwała wtedy wojna domowa, rozgrywana między nową władzą rewolucyjną a wojskami zbuntowanych generałów carskich Judenicza, Denikina, Kołczaka, Wrangla i innych, wspomaganych przez interwencje wojskowe kilkunastu państw Europy, Ameryki i Japonii. Zachodnie mocarstwa starały się wciągnąć do interwencji także Polskę. Piłsudski nie chciał jednakże wspierać kontrrewolucyjnych generałów, którzy głosili otwarcie hasła odbudowy jednolitej Rosji. To też w październiku, w sytuacji sukcesów Judenicza i Denikina, doszło do tajnych rozmów polsko-radzieckich w Mikaszewiczach na Polesiu. W ich wyniku zawarty został milczący rozejm, co pozwoliło stronie radzieckiej na skoncentrowaniu się przeciw wojskom obu carskich generałów i zostały one wkrótce rozbite.
Rok 1919 dla Polski był więc przede wszystkim rokiem kształtowania się terytorium i granic państwa. Dotyczyło to także Górnego Śląska. Na konferencji pokojowej w Wersalu 28 lutego 1919 r. uznano żądanie delegacji polskiej przyłączenia do Polski ziem Górnego Śląska i części regencji opolskiej, zamieszkałych w większości przez ludność polską. Potem jednak, na skutek protestów niemieckich, wspartych przez premiera brytyjskiego Lloyd George’a, zadecydowano, że na obszarach tych zostanie we wrześniu przeprowadzony plebiscyt ludności.
Tymczasem wobec srożenia się represji administracji niemieckiej, masowych aresztowań, ograniczania prasy i stowarzyszeń polskich, w nocy 16/17 sierpnia wybuchło I powstanie śląskie za przyłączeniem do Polski. W walkach wzięły udział różne polskie organizacje paramilitarne, jakie powstały pod koniec 1918 r. głównie na bazie Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” oraz oddziały tajnej Polskiej Organizacji Wojskowej, liczącej 1 sierpnia 1919 r. 23 tys. członków, a dowodzonej przez por. Alfreda Zgrzebnioka.
Powstanie objęło głównie powiaty pszczyński, rybnicki, katowicki i bytomski. Było źle przygotowane, nie doczekało się żadnego wsparcia ze strony Piłsudskiego i zostało po tygodniu zdławione przez ściągnięte z Wrocławia brygadę piechoty Reichswehry i oddziały ochotniczej organizacji paramilitarnej Freikorps. Jednakże z końcem 1919 r. na Górny Śląsk zostały wprowadzone wojskowe oddziały francuskie, angielskie i włoskie. Miały one za zadanie zapewnienie spokoju w regionie do czasu przeprowadzenia plebiscytu, dla zorganizowania którego utworzona została Międzysojusznicza Komisja Plebiscytowa. Lecz pozostała dotychczasowa administracja oraz policja niemiecka, to też 22 tys. ludności polskiej uciekło ze Śląska, obawiając się represji z ich strony.

Wojny o granice. Dla większości krajów europejskich rok 1919 był pierwszym rokiem powojennym, rokiem likwidacji zniszczeń wojennych i odbudowy. Straty gospodarcze na terytoriach nowopowstającego państwa polskiego były szczególnie duże, zwłaszcza w regionach dotkniętych bezpośrednimi działaniami wojennymi. Zniszczeniu uległo ok. 1,9 mln zabudowań, 40 % dróg, 2400 mostów, 56 %taboru kolejowego, upadła gospodarka hodowlana, ugory stanowiły kilkanaście procent areału ziemi uprawnej, przemysł zamarł, ludność trapiły wielkie epidemie, głównie tyfusu. Panowała prawie powszechnie nędza i analfabetyzm, zwłaszcza na wsi, gdzie połowa gruntów ornych należała do rodzin obszarniczych. Znaczną część społeczeństwa trapiły głód i bezrobocie, warunki mieszkaniowe i zdrowotne w robotniczych dzielnicach miast i na wsi były katastrofalne. A równocześnie szerzyły się inflacja, spekulacja, lichwa i wyzysk pracujących. Rosły więc nierówności i antagonizmy społeczne.
To tez przez kraj przetoczyła się fala strajków o „pracę i chleb” oraz demonstracji politycznych przeciwko kontynuowaniu wojny na wschodnich granicach. Organizowane one były głównie przez istniejące i nowo tworzone Rady Delegatów Robotniczych, radykalne partie opozycyjne i nowo powstałe związki zawodowe. Przeciwko nim władze występowały bardzo ostro. Zdelegalizowane zostały KPRP i Rady Delegatów, zabronione strajki na wsi, demonstracje i zgromadzenia protestacyjne rozbijane były przez policję i wojsko, ich przywódcy aresztowani.
Ale także dla Polski rok 1919 był zwiastunem początków odbudowy gospodarki ze zniszczeń wojennych i rozwoju społecznego. Sejm 10 lipca przyjął zasady reformy rolnej, która miała objąć stopniową parcelację nadwyżek gruntów majątków ziemskich, liczących ponad 60-180 ha, za odszkodowaniem i odpłatnością. Uchwalona rok później zapoczątkowywała szeroko oczekiwaną, acz powolną, parcelację wielkich majątków na rzecz małorolnej ludności wiejskiej, wpływając na ożywienie gospodarki rolnej.
W sierpniu wprowadzony został podział administracyjny państwa na 17 województw, przy utrzymaniu istniejących powiatów jako trzeciego szczebla zarządzania. Przy czym przewidziano, że województwo Górnośląskie otrzyma autonomię, w tym własny Sejm i Skarb. Podobnie odrębnie potraktowane zostało Poznańskie i Pomorskie, przez utworzenie Ministerstwa byłej Dzielnicy Pruskiej z podsekretariatami oświaty, robót publicznych i opieki społecznej oraz sprawiedliwości. Zawarta 22 października pierwsza umowa handlowa polsko-niemiecka otwierała tradycyjne rynki niemieckie dla poznańskiego rolnictwa.
Otwarcie w październiku Uniwersytetu Wileńskiego, zamkniętego od 1832 r., było jakby symbolem odradzania i rozbudowy polskiego szkolnictwa i nauki. W kulturze znaczącym osiągnięciem było uformowanie się grupy poetów, tzw. "Skamandrytów", do której należeli m.in. Jarosław Iwaszkiewicz, Julian Tuwim, Antoni Słonimski, Kazimierz Wierzyński, Jan Lechoń, Maria Jasnorzewska-Pawlikowska. Uruchomiony został transport kolejowy, powstawała jednolita administracja polska. W sumie rok 1919 był dla gospodarki Polski korzystny.
Po dymisji 9 grudnia 1919 r. rządu I. Paderewskiego, premierem został został poseł, inżynier chemik, Leopold Skulski, zaś rozgoryczony Paderewski wyjechał z kraju, by na kilka lat powrócić, jako pianista, na koncertowe sceny świata.
Traktat Wersalski wszedł w życie 10 stycznia 1920 r. Zgodnie z jego postanowieniami przyłączone zostało wtedy do Polski Pomorze Gdańskie (bez Gdańska). Symbolicznym tego aktem były uroczyste „zaślubiny morza” dokonane 10 lutego przez zanurzenie w falach Bałtyku polskich sztandarów wojskowych oddziałów gen. Józefa Hallera. Sam Gdańsk otrzymał status Wolnego Miasta pod bezpośrednim protektoratem wysokiego komisarza Ligi Narodów.
Późniejsze szczegółowe uregulowania stosunków polsko-niemieckich w mieście zostało dokonane w konwencji przyjętej przez Konferencję Ambasadorów państw sprzymierzonych w Paryżu. Według niej cło, zarząd portu, koleje znalazły się pod wspólnym zarządem Polski i Gdańska. Miasto zostało zdemilitaryzowane, władzę w Gdańsku miał sprawować własny zarząd wybrany przez mieszkańców, pod nadzorem komisarza Ligi, który miał być też arbitrem we wszelkich spornych sprawach polsko-gdańskich.
Pod koniec 1919 r. wygasły bezpośrednie interwencje państw zachodnich przeciw rewolucyjnej Rosji. W tej sytuacji wzrastała rola Polski, która stawała się głównym ogniwem antyradzieckiej polityki francuskiej. Wtedy też szerokim strumieniem popłynęła do Polski broń francuska i angielska. Natomiast radzieckiej Rosji bardzo zależało na zawarciu pokoju, kraj był zniszczony, panował głód w miastach, szerzyła się epidemia tyfusu. To też po krótkich rokowaniach zawarła ona układy pokojowe z Finlandią, Łotwą, Estonią i Litwą, na dogodnych dla tych państw warunkach.
Wtedy także, już w grudniu, Cziczerin, minister spraw zagranicznych Rosji Radzieckiej, wysunął propozycje pokojowe wobec Polski, lecz Piłsudski w ogóle na nie odpowiedział. Zaś w styczniu 1920 r., Rada Komisarzy Ludowych wystąpiła z jednostronną deklaracją, potwierdzającą uznanie suwerenności Polski i gotowość uznania aktualnej linii frontowej za linię demarkacyjną. Gdyby polska strona podjęła w wyniku tej oferty rokowania, to była szansa uzyskania terytorium o prawie 60 tys. km2 większego, z 5 milionami ludności, od uzyskanego w później w Rydze po ciężkiej wojnie. Lecz Piłsudski, licząc jeszcze na swe plany federacyjne wobec Białorusi i Ukrainy, nie dał się wciągnąć w jakiekolwiek rokowania przed planowanymi przez siebie dzia-łaniami wojennymi, a ugodowe inicjatywy radzieckie zatajał przed opinią publiczną.
W pierwszych dniach stycznia 1920 r. gen. Rydz-Śmigły, operując dwoma dywizjami, zajął miasto Dyneburg nad rzeką Dźwiną, które następnie przekazał Łotyszom, zapewniając Polsce z ich strony bezpieczną granicę wzdłuż Dźwiny na północy. W tej samej intencji 20 lutego zawarty został, przy mediacji francuskiej, układ z Republiką Litewską o przebiegu granicy polsko-litewskiej. Natomiast w marcu poleska grupa wojsk gen W. Sikorskiego zajęła Mozyrz i Kalinkowicze, to jest główne węzły kolejowe i drogowe na linii Mińsk-Kijów, odcinając możliwość współdziałania między rosyjskimi wojskami na Białorusi i Ukrainie.
Południowo- wschodnie granice Polski sięgały wówczas po rzekę Zbrucz, za nią rozciągały się terytoria Ukraińskiej Republiki Rad, obejmującej całe południowe dorzecze Dniepru. Istniejąca tam wcześniej, od rewolucji październikowej, Ukraińska Republika Ludowa została zlikwidowana wraz z ewakuacją wojsk niemieckich. Jej rząd tzw. Dyrektoriat, kierowany przez atamana Symena Petlurę, uciekł do Wiednia i tylko sam Petlura pozostał w Polsce. Piłsudski zawarł z nim 21 kwietnia w Warszawie tajny układ, zobowiązujący Polskę do pomocy w przejęciu przez niego z powrotem władzy nad całą Ukrainą Naddnieprzańską, gdzie miał wzniecić postanie ludności. W rewanżu Petlura wyraził w umowie zgodę na ustalenie granicy polsko-ukraińskiej na Zbruczu. Dzień wcześniej zerwane zostały rokowania polsko-radzieckie. Ukończona też już została w wojsku polskim reorganizacja dowodzenia i szeroka akcja awansowa, przy czym sam Piłsudski, wydanym przez siebie dekretem, mianował się Pierwszym Marszałkiem Polski.
Po tych szerokich przygotowaniach, 25 kwietnia 1920 r. rozpoczęła się na Wołyniu i Podolu ofensywa wojsk polskich. Jej bezpośrednim celem militarnym było rozbicie Armii Czerwonej, zajęcie Kijowa i przywrócenie Ukraińskiej Republiki Ludowej z 1917 roku. Ofensywa, przy bardzo słabym oporze przeciwnika, trwała tylko 15 dni i zakończyła się zajęciem terenów ziem ukraińskich do rzeki Dniepr. Sam Kijów zajęty został bez walki 7 maja, przy czym pierwszy polski patrol wjechał do śródmieścia tramwajem.
Nie został jednakże zrealizowany cel polityczny utworzenia samodzielnej nacjonalistycznej Ukrainy. W odezwach do ludności ukraińskiej Polacy przedstawiali się jako wyzwoliciele narodu ukraińskiego przed najazdem bolszewickim. Nie było wszak żadnego współdziałania ze strony ukraińskiej ludności, która bała się powrotu „polskich panów” i odebrania im dopiero co przyznanej ziemi po rozparcelowanych dworach. Nie było więc żadnego powstania ani ochotników do wojska Petlury, który okazał się być bankrutem politycznym. Wyprawa kijowska Piłsudskiego była też szeroko krytykowana przez zachodnie rządy i opinię społeczną, a zwłaszcza prasę socjalistyczną i liberalną, jako przejaw imperializmu polskiego. Między innymi, na skutek strajku dokerów londyńskich, miały miejsce zakłócenia w dostawach broni i amunicji z Wielkiej Brytanii do Gdańska
Po zajęciu Kijowa Piłsudski 18 maja wrócił do Warszawy, gdzie witany był owacyjnie, jako spadkobierca wielkich tradycji militarnych Bolesława Chrobrego i Żółkiewskiego. W kościele św. Aleksandra w Warszawie odprawione zostało dziękczynne Te Deum, przy obecności rządu, parlamentu i tłumów publiczności, w Sejmie odbyło się uroczyste posiedzenie z udziałem Marszałka. Entuzjazm panował ogólny, nawet wówczas gdy Polacy zaczęli się w czerwcu wycofywać z zajętych ziem.
Mianowicie jeszcze przed powrotem Piłsudskiego do Warszawy, w dniu 14 maja miała miejsce próba ofensywy Armii Czerwonej na Białorusi, dowodzonej przez Michaiła Tuchaczewskiego. Zmusiło to Piłsudskiego do przerzucenia części wojsk z Ukrainy na białoruski front. Wtedy, 26 maja, rozpoczęła się kontrofensywa Armii Czerwonej w rejonie na południe od Kijowa, gdzie I Armia Konna, dowodzona przez Siemiona Budionnego, przybyła forsownym marszem z Kaukazu, przerwała 5 czerwca front i wyszła na tyły wojsk polskich, co zmusiło Rydza Śmigłego do pośpiesznego opuszczenia Kijowa (10 czerwca) i wszystkich świeżo zajętych ziem. 4 lipca wojska radzieckie podjęły również ofensywę na Białorusi. Do końca miesiąca Armia Czerwona zajęła Podole i Wołyń na froncie południowym, a Mińsk, Wilno (14 lipca), Grodno, ziemię białostocką i Polesie na froncie północnym.
W obliczu narastającej w parlamencie opozycji wobec Piłsudskiego, zwłaszcza ze strony Narodowej Demokracji, oraz wobec zagrożenia klęską wojenną upadł 23 czerwca rząd Leopolda Skulskiego. W jego miejsce utworzony został rząd koalicyjny ekonomisty, posła Związku Ludowo-Narodowego, Władysława Grabskiego, na którego wniosek powołana została Rada Obrony Państwa z Piłsudskim na czele. Nasiliły się dostawy broni francuskiej, z USA przybyła eskadra samolotów, pilotowana przez ochotników amerykańskich i włoskich, a Rada Aliancka wysłała do Polski liczną wojskową misję brytyjsko-francuską, której współprzewodniczył gen. Maxime Weygand. Piłsudski zaproponował mu współdowodzenie w wojnie, co spotkało się jednak z odmową i był on potem jedynie głównym doradcą w Sztabie Generalnym, którym od 22 lipca szefował gen. Tadeusz Rozwadowski.
Równocześnie premier Grabski zwrócił się do konferencji alianckiej w mieście Spa w Belgii o pośrednictwo w nawiązaniu rokowań pokojowych. Wkrótce z takimi propozycjami wystąpił minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, lord G. Curzon, zwracając się do Moskwy o zatrzymanie ofensywy i ustalenie linii demarkacyjnej na Bugu i Sanie, którą to granicę, określaną jako tzw. „Linia Curzona”, proponował już zresztą w 1919r.
Moskwa pośrednictwo Anglii odrzuciła, deklarując jedynie gotowość bezpośrednich rokowań a Polską. Kontrowersje wokół przyjęcia „linii Curzona” spowodowały dymisję rządu Grabskiego i 24 lipca został utworzony przez Radę Obrony Państwa nowy koalicyjny Rząd Obrony Narodowej z premierem ludowcem Wincentym Witosem i wicepremierem socjalistą I. Daszyńskim. Przeprowadził on szereg akcji represyjnych celem zabezpieczenia kraju przed rewolucją wewnętrzną. Zdelegalizowane zostały najbardziej lewicowe związki zawodowe metalowców i włókniarzy oraz żydowki "Bund", aresztowano kilkaset i internowano ok. 3 tys. osób, głównie narodowości zydowskiej.
By uzyskać jak najszersze poparcie ludności chłopskiej, Sejm podjął 15 lipca ustawę o wykonaniu reformy rolnej, przewidującą stopniową parcelację wielkich majątków ziemskich. Następnie zwrócono się do rządu radzieckiego z propozycją rozejmu. W tym celu delegacja sejmu polskiego udała się do Mińska, gdzie rozpoczęto rokowania pokojowe, przeniesione po kilku tygodniach do Rygi.
Jeszcze przed rozpoczęciem negocjacji, juz 1 sierpnia, armie Tuchaczewskiego były nad Bugiem i zaczęły okrążać Warszawę od północy, a I Konna Armia S. Budionnego zbliżała się do Lwowa. Wówczas nuncjusz papieski w Warszawie, późniejszy papież Pius XI, rzucił klątwę na nadciągające „hordy Antychrysta”. W tej bardzo krytycznej sytuacji polskie wojska zostały znacznie wzmocnione przez oddziały przerzucone z Wielkopolski, powszechną mobilizację, dziesiątki tysięcy ochotników i dostawy pomocy materiałowej z Zachodu. Zaś Piłsudski, po okresie psychicznego, nerwowego załamania i apatii, zarządził utworzenie na centralnym odcinku frontu poniżej Warszawy armii manewrowej, złożonej z ponad 5 najlepszych dywizji.
W dniach 12-15 sierpnia wokół Warszawy doszło do szeregu bitew, które zadecydowały o obronie stolicy. Rosjanom nie udało się zdobyć Radzymina, utracili Nasielsk i Modlin w wyniku zdecydowanych kontrataków polskich, nie zdobyli też Płocka nad Wisłą, gdzie zamierzali przekroczyć rzekę i zaatakować Warszawę od zachodu. Zaś 16 sierpnia rozpoczęła ofensywę nowoutworzona armia manewrowa znad Wieprza. Uderzenie dokonane zostało na styku dwóch frontów nieprzyjacielskich, osłanianym tylko przez dwie słabe dywizje tzw. Grupy Mozyrskiej. Było ono zaskoczeniem dla przeciwnika i nie napotkało większego oporu. W ciągu dwóch dni polskie wojska dotarły do linii Brześcia nad Bugiem i Mińska Mazowieckiego, a ich dalszy marsz na północ zagroził odcięciem armii Tuchaczewskiego od baz zaopatrzeniowych z rejonu Grodna i Białegostoku. To też zarządził on wówczas szybki odwrót swych wojsk. Jednakże tylko część dywizji rosyjskich dotarła do Grodna, znaczne oddziały zostały wzięte do niewoli (ok. 70 tys.), lub przeszły do Prus Wschodnich (45 tys.), gdzie zostały internowane przez Niemców.
Natomiast na froncie południowym, dowodzący nim A. Jegorow i J. Stalin, jeszcze kilka dni po polskiej kontrofensywie, próbowali zdobyć okrążony Lwów, wbrew rozkazom naczelnego dowódcy Lwa Trockiego, żądającego wsparcia wojsk Tuchaczewskiego. Gdy armie frontu południowego pomaszerowały wreszcie na północ, nie było już kogo wspierać. Doszło natomiast do szeregu bitew z wojskami polskimi, między innymi 31 sierpnia pod Komarowem na Lubelszczyźnie I Konarmia Budionnego starła się z kawalerią polską. Była to ostatnia w dziejach wojen wielka bitwa kawalerii. Potem, we wrześniu, Budionny już się tylko cofał aż do linii rzeki Zbrucz, by następnie pomaszerować na Krym przeciwko Wranglowi, ostatniemu „białemu” generałowi.
Na północny polskie wojska zatrzymały się na krótko na linii rzeki Niemen, po czym 20 września wznowiły ofensywę i po zwycięskiej bitwie zajęły Grodno (25 września), Lidę, Pińsk, Mińsk i dotarły na linie frontu z wiosny. Działania wojenne ustały 18 października, po podpisaniu kilka dni wcześniej rozejmu w Rydze. Wojna 1920 r. kosztowała Polskę ok. 250 tys. ofiar, szacunkowe straty materialne wyniosły 10 mld. złotych franków, a zadłużenie ok. półtora mld. franków szwajcarskich.
W czasie działań wojennych na wschodzie, w dniu 11 lipca, odbył się plebiscyt na Warmii i Mazurach, w którym ludność miała się wypowiedzieć za przynależnością do Niemiec lub Polski. W sytuacji polskich klęsk wojennych, tylko niespełna 4 procent mieszkańców opowiedziało się za przyłączeniem do Polski. W rezultacie jedynie 8 gmin na Warmii i Mazurach przypadło Polsce.
Jeszcze w styczniu 1919 r. oddziały wojsk czechosłowackich zajęły część Śląska Cieszyńskiego do rzeki Olzy, choć na obszarach tych przeważała ludność polska, a po rozpadzie Austro-Wegier, znalazły się one w polskim Księstwie Cieszyńskim. Na skutek interwencji rządu J. Paderewskiego, obradujący w Paryżu alianci zażądali wycofania wojsk czeskich i do Cieszyna przybyła międzysojusznicza komisja wojskowa oraz powołana została odpowiednia komisja aliancka dla wytyczenia granicy. Przez półtora roku nie potrafiła ona jednakże sformułować końcowych wniosków. Tym niemniej 28 lipca 1920 r. sojusznicza Rada Ambasadorów, obradująca w Spa, usankcjonowała istniejący stan rzeczy i zadecydowała o ostatecznym podziale Śląska Cieszyńskiego pomiędzy Czechosłowację i Polskę. Po stronie czeskiej znalazło się zagłębie węglowe Karwiny, miasta Bogumin, Frysztat, Jabłonków, Trzyniec. Natomiast Cieszyn podzielony został na dwie części wzdłuż rzeki Olzy, która stała się granicą. Po stronie czeskiej na Zaolziu pozostało 150 tys. Polaków, a 50 tys. na Spiszu i Orawie. Z decyzją tą rząd polski, prowadzący wojnę z Rosją Radziecką, musiał się zgodzić i została ona rayfikowana przez Sejm polski, ale trwały protesty społeczeństwa polskiego i ustalona granica stała się potem zarzewiem niezgody między obu państwami.
Polskie klęski wojenne pod Warszawą zamierzały również wykorzystać władze niemieckie na Górnym Śląsku, wzmagając terror policyjny i podejmując próbę przejęcia pełnej kontroli nad terenami plebiscytowymi. 17 sierpnia miały miejsce demonstracje i kilkugodzinne walki bojówek niemieckich z oddziałem francuskim, strzegącym siedziby delegatury Komisji Międzynarodowej w Katowicach. Gdy Francuzi się wycofali, Niemcy zniszczyli lokal Komisji oraz sąsiednie redakcje pism polskich i zaprowadzili krwawy terror wobec ludności polskiej. W odpowiedzi, w akcji samoobrony, w nocy z 19/20 sierpnia wybuchło II Powstanie Śląskie, wsparte strajkiem generalnym górników.
Było lepiej zorganizowane niż pierwsze, powstańcy opanowali całkowicie lub częściowo sześć powiatów Górnego Śląska. Powstanie trwało także tylko kilka dni, ale zakończyło się usunięciem administracji i policji niemieckiej z terenów plebiscytowych przez oddziały francusko-włoskie Międzynarodowej Komisji Plebiscytowej i ustanowieniem mieszanych oddziałów policji polsko-niemieckiej. To drugie powstanie śląskie, podobnie jak pierwsze, nie uzyskało żadnego wsparcia ze strony Piłsudskiego i rządu polskiego. Jedynie dla zachęcenia ludności sląskiej do opowiedzenia się za przynależnością do państwa polskiego, sejm warszawski 15 lipca 1920 r. uchwalił ustawę, przyznajacą autonomię dla województwa śląskiego, które miało otrzymać własny Sejm Śląski w drodze wyborów powszechnych.
W trakcie walk o Warszawę Rosja zawarła z litewskim rządem w Kownie układ o przekazaniu Litwie rejonu Wilna, 27 tys km2 z 1 milionem ludności, zgodnie zresztą z wytycznymi konferencji alianckiej w Spa. Piłsudski, nie mogąc jawnie zmienić te decyzje, wydał tajny rozkaz zajęcia Wilna. W tym celu wydzielono z Wojska Polskiego dywizję litewsko-białoruską, dowodzona przez gen. Lucjana Żeligowskiego, która „zbuntowała się” i 9 października zajęła zbrojnie okręg wileński, obejmujący powiaty wileński, święciański, oszmiański i część trockiego. Na zajętych terenach Żeligowski utworzył nowy byt państwowy tzw. Litwę Środkową, po czym zawarł 21 grudnia 1920 r. rozejm z Litwinami.
Rokowania pokojowe w Rydze trwały kilka miesięcy. W ich wyniku ustalono przebieg granicy między obu państwami, zasady wymiany jeńców, amnestii, repatriacji ludności, zrezygnowano z reparacji wojennych i spłaty długów wobec Rosji, zdecydowano o zwrocie archiwów, bibliotek i dzieł kultury, wywiezionych z I RP po 1772 r., zapowiedziano zawarcie układów handlowych i inne. Ostatecznie traktat pokojowy, kończący wojnę polsko-bolszewicką ratyfikowany został 18 marca 1922 r, a uznanie granic wschodnich Polski przez sojuszniczą Radę Ambasadorów nastąpiło 15 marca 1923 r. W granicach Polski znalazło się ok. 3,9 mln ludności ukraińskiej i ok. 1 mln białoruskiej, co było potem źródłem ostrych konfliktów narodowościowych wewnątrz państwa polskiego.
Koalicyjny rząd zgody narodowej W. Witosa zawarty w sytuacji wojennego zagrożenia w lipcu 1920 r., rozpadł się zaraz po zawarciu paktu ryskiego. Już w styczniu 1921 r. odeszli z rządu socjaliści i dymisję złożył wicepremier I. Daszyński. Sejm stał się na powrót areną politycznej walki wszystkich z wszystkimi. Przeciwko rządom Witosa deklarowali się też ministrowie z Narodowej Demokracji (Endecja) R. Dmowskiego. Kontestowali oni w szczególności działalność Pilsudskiego w kwestii wojny, zarzucając mu, że to on ją rozpoczął i wywołał. Kwestionowali też jego bezpośrednie zasługi w odniesieniu ostatecznego zwycięstwa, które nazwali „Cudem nad Wisłą”, sprawionym przez opatrzność Bożą. I tak już zostało.
Faktycznie Piłsudski nie był zawodowym żołnierzem, nie ukończył żadnej uczelni wojskowej. Praktycznie dowodził od sierpnia 1914 do września 1916 r. pułkiem, potem I Brygadą Legionów, a jako naczelny wódz 1919-20 dowodził formalnie na szczeblu strategicznym. Oceny Piłsudskiego jako dowódcy są bardzo rozbieżne. Apologeci przypisywali mu wszystkie zwycięstwa lat 1919 i 1920. Przeciwnicy ujawniali prawdę, która w niekorzystnym świetle stawiała decyzje i postawy Piłsudskiego, za twórcę większości planów operacyjnych uważając gen. T. Rozwadowskiego.

Sojusze, konstytucja, śmierć prezydenta. Po klęsce w listopadzie 1920 r. gen. Wrangla, ostatniego z białogwardyjskich generałów, Francja poszukiwała sojuszników, którzy zastąpić mogliby carską Rosję, wobec ewentualnego zagrożenia niemieckiego w przyszłości. Zwłaszcza, że Wielka Brytania wyraźnie zaczęła wspierać Niemcy, a Stany Zjednoczone przestały interesować się Europą. Już wcześniej w 1919 r. Francja wspierała więc np. tzw. „Małą Ententę”, to jest sojusz wojskowy Czechosłowacji, Rumunii i Jugosławii, skierowany głównie przeciwko Węgrom. Zaproponowała udział w niej również Polsce, ale było to nierealne z wielu względów. Natomiast nie było problemów z zawarciem stosownych porozumień w ramach stosunków dwustronnych.
Na zaproszenie prezydenta Francji 3 lutego 1921 r. przybył do Paryża Naczelnik Józef Piłsudski na czele delegacji wojskowo-handlowej. W trakcie trzydniowego pobytu, Polacy przyjmowani byli z największymi honorami, zwiedzili pola bitewne pod Verdun, a Piłsudski udekorował marszałków Focha i Petaina najwyższym odznaczeniem wojskowym, Orderem Wojennym Virtuti Militari. W Pałacu Elizejskim podpisano dwa traktaty polityczno-wojskowy i gospodarczy. Głównym celem politycznego była konwencja wojskowa o wzajemnej pomocy w wypadku agresji niemieckiej przeciwko jednemu z krajów, oraz francuskiej pomocy w przypadku napaści na Polskę przez ZSRR, przy czym Polska otrzymała kredyt w wysokości 400 mln franków na zakup francuskiej broni i sprzętu wojskowego. Natomiast traktat gospodarczy przewidywał nawiązanie szerokiej współpracy handlowej i gospodarczej. Był on szczególnie korzystny dla Francji, która uzyskała klauzulę najwyższego uprzywilejowania w handlu, znaczne obniżenie cła na eksport towarów do Polski, koncesję na wydobywanie ropy naftowej w Małopolsce i in. Później w maju 1923 r, z wizytą do Polski przybył marszałek Foch. Nie przyniosła ona konkretnych wyników, gdyż Piłsudski nadal nie przejawiał chęci przystąpienia do „Małej Ententy”, głownie wobec przyjaznego stanowiska Czechosłowacji wobec ZSSR.
Natomiast w dniu 3 marca dyplomaci polscy zawarli w Bukareszcie układ o przymierzu wojskowym z Rumunią. Zgodnie z nim oba państwa miały się wspierać w przypadku zaatakowania ich granic wschodnich. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wynegocjowało także warunki układu gospodarczo-politycznego z Czechosłowacją, zaproponowanego przez Pragę. Nie został on jednakże ratyfikowany przez polski Sejm i odrzucony przez Piłsudskiego.
W dniu 17 marca Sejm II RP uchwalił Konstytucję państwową. Zwano ją potem potocznie „marcową”, a wzorowana była na konstytucji francuskiej z 1875 r. Głównymi jej cechami był trójpodział władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Organami władzy ustawodawczej były 444-osobowy Sejm i 111-osobowy Senat, jako nadrzędne w stosunku do władzy wykonawczej, to jest rządu i prezydenta. Organy sądownicze miały być w swych decyzjach niezawisłe. Parlament miał być wybierany co 5 lat przez ogół obywateli w 5-przymiotnikowym głosowaniu, natomiast wybór prezydenta na 7-letnią kadencję należał do Zgromadzenia Ogólnego.
Konstytucja normowała sprawy wolności słowa, prasy, sumienia, wiary, wyznania, zgromadzeń i mniejszości narodowych; ochrony pracy i ubezpieczeń społecznych w przypadku bezrobocia i choroby; prawa obywateli do swobody wyrażania myśli, przekonań; nienaruszalności własności prywatnej i zbiorowej; wprowadzała obowiązek powszechnego nauczania na koszt państwa. Równocześnie znosiła ostatecznie stan szlachecki wraz z jego wszystkimi przywilejami prawnymi i ekonomicznymi oraz tytułami „baronów”, „hrabiów” itd. Była to więc ze wszech miar konstytucja nowoczesna, wprowadzająca w Polsce republikański ustrój demokracji parlamentarnej.
Zgodnie z ustaleniami sojuszniczej Rady Najwyższej w dniu 20 marca 1921 r. na Górnym Śląsku przeprowadzony został plebiscyt, który miał zadecydować o przynależności terenów plebiscytowych do Polski lub Niemiec. Wyniki plebiscytu były niekorzystne dla Polski, która otrzymała 40% głosów, mimo przewagi ludności polskiej, a to głównie ze względu na warunki plebiscytu. Mianowicie mogli w nim brać wszyscy urodzeni na Śląsku, choćby tam nie zamieszkiwali. Wykorzystała to administracja niemiecka, dowożąc prawie 200 tys. dodatkowych uczestników plebiscytu, co dawało ok. 25% dodatkowych głosów. W tej sytuacji władze niemieckie żądały od Komisji Międzysojuszniczej przyłączenia całego Górnego Śląska do Niemiec. Powodowało to napięcia wśród ludności polskiej i stało się główną przyczyną wybuchu w nocy z 2/3 maja III Powstania Śląskiego.
Powstanie, kierowane przez komisarza plebiscytowego Wojciecha Korfantego, było dobrze przygotowane, wzięło w nim udział ok. 60 tys. powstańców i wsparte zostało przez strajk powszechny. Dowództwo wojskowe sprawował ppłk. Maciej Mielżyński, dowódca tajnej POW. W odróżnieniu od dwu poprzednich powstań, trzecie uzyskało znaczącą, choć nieoficjalną i zakamuflowaną, pomoc ze strony państwa polskiego. Obejmowała ona kadry dowódcze, ochotników, lekarzy i personel medyczny, dostawy broni, amunicji i żywności. Już w pierwszych dniach powstańcy opanowali tereny po Kluczbork, Olesno, Opole i Racibórz, zaś 9 maja zawarty został układ między Komisją Plebiscytową i powstańcami o linii demarkacyjnej i zaprzestaniu walk ofensywnych. Na zajętych terenach władzę przejęli Polacy, pracowały zakłady przemysłowe, kursowały pociągi, przystąpiono do organizowania polskiego szkolnictwa.
Lecz Niemcy nie uznali układu i prowadzili nadal akcje zbrojne, a 21 maja rozpoczęli szeroką ofensywę, zdobywając Górę Św. Anny, Gogolin, Kędzierzyn i Olesno. Dopiero 26 maja zgodzili się na rozejm. Jednak po ściągnięciu posiłków z głębi Niemiec, przerwali w czerwcu rozejm i wznowili kontrofensywę. Wtedy interweniowała Komisja Międzysojusznicza i zażądała wycofania się walczących stron z obszaru plebiscytowego. Nastąpiło to do 5 lipca, po czym sprawa ustalenia granic została przekazana Lidze Narodów, która w tym celu powołała specjalną komisję. Wg jej decyzji w dniu 12 października nastąpił ostateczny podział Górnego Śląska.
Polska otrzymała niespełna 30% terenów plebiscytowych, ale zamieszkałych przez prawie 1 ml. mieszkańców (46%). W tym głównie uprzemysłowione powiaty Katowic, Królewskiej Huty, Świętochłowic, Rybnika i Tarnowskich Gór. Realne objęcie Śląska w administrację polską nastąpiło po wkroczeniu 20 kwietnia 1922 r. do Katowic oddziałów wojsk polskich, dowodzonych przez gen. S. Szeptyckiego. Zaś 24 września tegoż roku odbyły się wybory do Sejmu Śląskiego, utworzonego w ramach autonomii województwa w sprawach finansowych, administracyjnych i prawnych.
Rok 1921 był w Polsce pierwszym rokiem bez wojny, gdy na czoło problematyki politycznej zaczęły wysuwać się kwestie wewnętrzne, głównie gospodarcze. Przeprowadzony wiosną powszechny spis ludności wykazał, że na obszarze 389 tys. km2 II Rzeczypospolitej zamieszkiwało 27,2 mln. ludności, w tym 69% narodowości polskiej, w większości wyznającej wiarę katolicką, 18,2% stanowili Ukraińcy i Białorusini, wiary prawosławnej, lub greckokatolickiej, 7,8% Żydzi, wyznania mojżeszowego i 4% Niemcy, głównie protestanci. Tylko 1/4 ludności zamieszkiwała w miastach. Największe z nich liczyły: Warszawa - 937 tys. mieszkańców, Łódź - 452 tys., Lwów - 228 tys., Kraków - 184 tys., Poznań - 170 tys. i Wilno - 129 tys. mieszkańców.Zatrudnionych poza rolnictwem było 3.650 tys. ludzi, w tym 1,8 mln robotników przemysłowych, wśród których najliczniejszą grupę stanowili włókniarze, górnicy i hutnicy. Te gałęzie przemysłu, w tym zwłaszcza górnictwo, dominowały w Polsce. W 1921 r. produkcja węgla kamiennego wynosiła 40 mln, wydobycie ropy naftowej 700 tys., zaś soli kamiennej 340 tys. ton. Bez pracy pozostawało ok. 1,5 mln ludzi.
Dla 74% ludności podstawą utrzymania było rolnictwo. Struktura gospodarstw była bardzo zróżnicowana i niekorzystna. Aż 33,9% z 3,26 mln. gospodarstw rolnych stanowiły gospodarstwa karłowate, do 2 ha, które obejmowały tylko 3,5 % ziemi rolnej. Natomiast 0,6% gospodarstw (majątki folwarczne) o powierzchni powyżej 100 ha, zajmowało 44,8% wszystkich gruntów. Zwłaszcza w byłym zaborze austriackim gospodarstwa rolne były bardzo rozdrobnione, zacofane technicznie i mało wydajne. W 1921 r. jeszcze kilka mln. hektarów gruntów rolnych leżało odłogiem, a plony z ha były niższe niż przed wojną.
Wielkim problemem było zespolenie w jedną całość terytoriów trzech dotychczasowych zaborów: pruskiego, rosyjskiej Kongresówki i austriackiej Galicji, bardzo zróżnicowanych ekonomicznie i cywilizacyjnie. Po zaborach nowe państwo polskie odziedziczyło także 3 różnych walut (marka niemiecka, rubel rosyjski, korona austriacka), 3 różne kodeksy karne w sądownictwie, 3 różne jednostki miar i wag, tory kolejowe w dwu szerokościach itd. Do integracyjnych przedsięwzięć należały niewątpliwie otwarcie w dniu 2 kwietnia Targów Poznańskich oraz rozpoczęcie w listopadzie budowy linii kolejowej ze Śląska do Gdyni, omijającej Gdańsk. Uruchomiona została pierwsza regularna linia lotnicza pomiędzy Warszawą a Praga Czeską. Duże znaczenie dla perspektywicznego rozwoju kraju miała uchwała sejmowa z 23 września 1922 r. o budowie portu morskiego w Gdyni i równoczesne rozpoczęcie realizacji tego wielkiego przedsięwzięcia inwestycyjnego.
W pierwszych latach powojennych warunki życia na wsi, także w miastach, były bardzo ciężkie. Celem pokrycia wysokiego i wciąż narastającego deficytu budżetowego (w latach 1919/20 połowę budżetu stanowiły wydatki wojskowe) rząd emitował coraz to nowe pieniądze, które nie miały pokrycia w produkcji towarowej na rynek. Rozkręcała się jedynie inflacja, powodująca zwłaszcza szybki wzrost cen żywności. W związku z tym robotnicze związki zawodowe, zwłaszcza zgrupowane w Narodowym Związku Robotniczym, domagały się od pracodawców podwyżek płacowych. By je wymusić przeprowadzane były liczne strajki. M.in. w lutym wybuchł wielki strajk na kolejach. Przeciwdziałając mu rząd wprowadził militaryzację kolei, która została jednakże odwołana, gdy strajkujący kolejarze zostali wsparci przez strajk powszechny. Wiosną miały miejsce strajki robotników rolnych oraz górników Zagłębia Dąbrowskiego. Zaś w lipcu odbył się w Łodzi i regionie strajk powszechny włókniarzy, żądających podniesienia płac o 40%, co zresztą uzyskali.
Głównie wskutek trudności gospodarczych we wrześniu 1921 r. nastąpiło przesilenie rządowe i W. Witos zmuszony był zgłosić dymisję swego gabinetu. Naczelnik Państwa powołał na premiera prof. Antoniego Ponikowskiego, który 19 września utworzył pozaparlamentarny rząd "fachoców". Zajął się on przede wszystkim sprawami gospodarczymi państwa, a zwłaszcza uzdrowieniem finansów państwa.
Wprowadzono na terenie całego kraju jednolitą walutę - markę polską, wdrożony został program oszczędności w wydatkach budżetowych, a sejm uchwalił ustawę o nadzwyczajnej daninie majątkowej, płatnej przymusowo. Lecz kapitalistyczni przedsiębiorcy i ziemianie, pod pretekstem zwiększania produkcji, zaciągali w bankach państwowych niskooprocentowane pożyczki, które spłacali potem wg wartości nominalnej, zarabiając sporo na inflacji, która wobec tego wzrastała nieustannie.
W lutym 1922 r. zawarta został umowa gospodarcza między Francją i Polską, ale pogorszyły się polityczne stosunki pomiędzy obu krajami. Natomiast w marcu rozegrała się ostatnia batalia o przyłączenie Wileńszczyzny do II RP. Spór o te ziemie pomiędzy Litwą i Polską, trwający od rozejmu między walczącymi stronami z grudnia 1920 r., rozstrzygany był w Brukseli przez Ligę Narodów. Jednakże wszystkie jej polubowne propozycje były odrzucane przez zainteresowane strony i ostatecznie gen. Żeligowski zarządził w styczniu 1922 r. wybory do Sejmu Wileńskiego, który 22 lutego jednogłośnie opowiedział się za przyłączeniem „państewka” do Polski, co niezwłocznie nastąpiło, mimo dyplomatycznych protestów Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch.
Zaś w marcu 1922 r. w Warszawie podpisany został układ między Polską, Łotwą, Estonią i Finlandią o wzajemnej konsultacji polityki zagranicznej, współpracy gospodarczej i neutralności na wypadek wojny.
W kwietniu w Genui, we Włoszech, odbyła się międzynarodowa konferencja w sprawach spłaty reparacji wojennych przez Niemcy, oraz stanowiska mocarstw zachodnich do ZSRR. W obu sprawach Anglia i Francja prezentowały odmienne stanowiska, gdyż Anglia, obawiając się nadmiernej dominacji Francji w Europie, dążyła do wzmocnienia Niemiec i do penetracji gospodarczej Rosji Radzieckiej, zaś Francuzi odwrotnie. Ostatecznie korzystały na tym Niemcy, ogłaszając odroczenie spłat reparacyjnych. W trakcie trwania konferencji w Genui, w odległej o 25 kilometrów miejscowości wypoczynkowej Rapallo, zawarty został układ o nawiązaniu stosunków dyplomatycznych, wzajemnego zrzeczenia się odszkodowań wojennych i zawiązania współpracy gospodarczej i wojskowej pomiędzy Niemcami a Rosją Radziecką. Stało się to przyczyną zerwania konferencji genueńskiej, nie wróżyło też nic dobrego dla Polski.
Na konferencji w Genui polski minister spraw zagranicznych wystąpił o uznanie przynależności Wschodniej Galicji do Polski. Brak pozytywnego stanowiska Zachodu stał się powodem votum nieufności Piłsudskiego do rządu Ponikowskiego. Marszałek dodatkowo miał pretensje do dokonanych cięć budżetowych w wojsku, co ostatecznie doprowadziło do dymisji rządu. Kolejny sformowany został 8 czerwca przez b. członka PPS-Frakcja Rewolucyjna, historyka, Artura Śliwińskiego, który po 9 dniach został jednakże obalony przez stronnictwa prawicy. Kolejnym premierem został konserwatysta krakowski, rektor UJ, Julian Nowak.
W kwietniu 1922 r. nastąpiło zniesienie granicy celnej między Polską a Wolnym Miastem Gdańskiem, co zaowocowało intensyfikacją handlu zagranicznego. W dniu 1 czerwca Sejm wprowadził monopol tytoniowy, który dotyczył zarówno produkcji jak i handlu wyrobami tytoniowymi. Było to potem stałe pewne źródło wpływów finansowych do budżetu państwa, obok monopolu na sól, alkohol i przemysł zapałczany. W dniu 22 lipca nastąpiło zakończenie blokady gospodarczej przez Niemcy, utrzymywanej pełne dwa lata na eksport do Polski. W retorsji Polska blokowała tranzyt towarów niemieckich do Rosji. Traciły na tym sporo obie strony.
Inflacja w Polsce rosła przez cały rok nieustannie, rosły ceny, spadała wartość marki polskiej. Za dolar amerykański, wart na początku roku 4 tys. marek, w dniu 31 grudnia płacono 17800 marek. To też nieustannie malały płace realne. W ich obronie w marcu strajki ogarnęły Wielkopolskę i Łódź, latem strajkowali pocztowcy, górnicy Zagłębia Dąbrowskiego, włókniarze w Polsce centralnej, a w sierpniu przez dwa tygodnie 100 tys. robotników rolnych w Wielkopolsce.
W tymże sierpniu odbył się też pierwszy trzydniowy zjazd legionistów w Krakowie. Były defilady wojska i strzelców na Błoniach, ćwiczenia, przemówienia, uroczyste nabożeństwa, bankiety. Tworzyła się określona ideologia państwowa, której symbolem była osoba Piłsudskiego.
Kontynuując dobrosąsiedzkie stosunki paźstwowe z Rumunią, Piłsudski we wrześniu złożył wizytę w Bukareszcie. W rewanżu w czerwcu 1923 r. gościła w Warszawie rumuńska para królewska, która przyjęta została z najwyższymi honorami. Natomiast w dniu 6 listopada zawarty został układ z Czechosłowacją, gwarantujący wzajemną niepodległość i ustrój społeczny. Czyli Warszawa zgodziła się na przynależność Zaolzia do Czechosłowacji, a Praga na przynależność Małopolski Wschodniej do Polski. Sejm polski odmówił jednakże jego ratyfikacji.
Dopiero jesienią 5 listopada 1922 r. odbyły się nowe wybory do Sejmu a 12 listopada do Senatu. Partie prawicowe utrzymały i tym razem swą przewagę, choć nieco mniejszą, nad partiami lewicowymi, i nadal sprawowały rządy w II RP. W sejmie pojawiły się tez kluby mniejszości narodowych. Pierwsze posiedzenie nowego sejmu odbyło się 28 listopada, zaś 9 grudnia zebrały się obie izby, czyli Zgromadzenie Narodowe, celem dokonania wyboru pierwszego prezydenta RP. Powszechnie spodziewano się, ze zostanie nim Józef Piłsudski. Z takim przewidywaniem skonstruowane zostały też w Konstytucji marcowej kompetencje urzędu prezydenckiego, który podporządkowany został parlamentowi. Nie odpowiadało to Piłsudskiemu i zdecydowanie odmówił kandydowania.
Głównym kandydatem prawicowej, zdominowanej przez endecję, partii Chrześcijańskiego Związku Jedności Narodowej (Chjena) był Roman Dmowski, a po jego odmowie, hrabia Maurycy Zamoyski, będący największym właścicielem ziemskim w Polsce. PPS zgłosiła kandydaturę Ignacego Daszyńskiego, PSL „Piast” Stanisława Wojciechowskiego, zaś PSL „Wyzwolenie” Gabriela Narutowicza, inżyniera, budowniczego elektrowni wodnych, profesora politechniki w Zurychu. Wywodził się on ze szlacheckiej rodziny, zamieszkałej na Żmudzi. W wieku 22 lat, zagrożony gruźlicą, wyjechał w celach leczniczych do Szwajcarii. Tam ukończył studia na Politechnice Związkowej w Zurychu, ożenił się, wrócił po 30 latach do niepodległej Polski, przez dwa lata kierował Ministerstwem Robót Publicznych i przez pół roku Ministerstwem Spraw Zagranicznych.
Endecja była pewna zwycięstwa swego kandydata, lecz po zakulisowych grach i utarczkach politycznych, Zgromadzenie Narodowe dokonało, w piątym głosowaniu, wyboru Gabriela Narutowicza na pierwszego prezydenta II Rzeczypospolitej. Kandydatura jego przegłosowana została przez kluby lewicowe i mniejszości narodowych, to też spotkał się on z, nie przebierająca w środkach, nagonką polityczną ze strony partii prawicowych, głównie Narodowej Demokracji, które okrzyczały go Żydem i masonem. Zbojkotowały one uroczystość zaprzysiężenia prezydenta i zorganizowały manifestację rozwydrzonego tłumu, blokującego dojazd do Sejmu Narutowiczowi i posłom. Nazajutrz Piłsudski przekazał prezydentowi swe funkcje Naczelnika Państwa, zachowując jedynie funkcje wojskowe w Sztabie Generalnym i Radzie Wojennej.
Po dalszych dwóch dniach, po serii ulicznych burd i demonstracji endeckich, Narutowicz 16 grudnia zastrzelony został z rewolweru w galerii sztuki „Zachęta” przez fanatyka narodowego, malarza Eligiusza Niewiadomskiego. Jeszcze tego samego dnia utworzony został nowy rząd przez szefa Sztabu Generalnego, gen Władysława Sikorskiego, desygnowanego przez marszałka Senatu Rataja, jako konstytucyjnego następcy prezydenta. Już nazajutrz zabójca kreowany został przez część prawicowych gazet na bohatera narodowego, który uratował Polskę przed „zalewem bolszewizmu”, a ludność w manifestacjach ulicznych żądała rewanżu na sprawcach mordu. W tej sytuacji Sikorski wystąpił z odezwą wzywającą obywateli do spokoju i wprowadził stan wyjątkowy w stolicy. Faktycznie po jednym dniu niepokojów, nastąpiło uspokojenie emocji. Zaś Zgromadzenie Narodowe 20 grudnia, w pierwszym głosowaniu, obrało kolejnym prezydentem lewicowego działacza niepodległościowego, b. współpracownika Piłsudskiego w PPS, Stanisława Wojciechowskiego.

Wielki kryzys i reformy Grabskiego. W latach 1922-23 rządy w Polsce zmieniały się jak w kalejdoskopie. Po upadku rządu Antoniego Ponikowskiego kolejnymi premierami byli: Artur Śliwiński w czerwcu 1922 (9 dni), Julian Nowak od lipca, Władysław Sikorski od grudnia (po zabójstwie prezydenta Narutowicza). Rząd Sikorskiego przede wszystkim zajął się trudnymi sprawami gospodarki, paraliżowanej przez galopującą inflację. W tym celu minister skarbu Władysław Grabski opracował 3-letni plan uzdrawiania finansów, zrównoważenia budżetu, waloryzacji podatków i in. Już pierwsze działania w tym kierunku przyniosły przejściowe zahamowanie inflacji i umożliwiły podjęcie szeregu państwowych inwestycji.
W wyniku dalszych problemów ze spłatą niemieckich obciążeń wojennych wobec Francji, w styczniu 1923 r. wojska francuskie i belgijskie okupowały przemysłowe Zagłębie Ruhry i Nadrenii, by część niemieckiej produkcji przemysłowej przejmować bezpośrednio na spłatę długów wojennych. 14 marca aliancka Rada Ambasadorów uznała wreszcie bezwarunkowo wschodnie granice Polski. Zaś 2 maja przybył z oficjalną wizytą do Polski francuski marszałek Foch, który przyjęty został bardzo serdecznie.
W maju 1923 r. prawicowe partie: Związek Ludowo-Narodowy (utworzony w 1919 r. przez Narodową Demokrację, ale bez udziału R. Dmowskiego) i Chrześcijańska Demokracja oraz PSL „Piast”, dla uzyskania większości w sejmie, utworzyły tzw. blok „Chjeno-Piasta”. Podstawą tej koalicji stał się „pakt lanckoroński”, na którym zmieniono zasady reformy rolnej, wprowadzając pełną odpłatność za przejmowaną przez chłopów ziemię i limit 200 tys. ha corocznej parcelacji przez 10 lat. Nowa koalicja sejmowa rychło obaliła rząd Sikorskiego, ustanawiając nowy rząd, znów z Wincentym Witosem na czele.
Wtedy Piłsudski złożył dymisję z funkcji szefa Sztabu Generalnego, a wkrótce także z przewodnictwa w Ścisłej Radzie Wojennej i z Belwederu przeniósł się 4 lipca do swej posiadłości w Sulejówku pod Warszawą, gdzie przebywała żona Aleksandra z dwoma ich córkami, Wandą i Jadwigą. Miał wtedy 55 lat, był zawiedziony i rozgoryczony. Ale, jak wykazała przyszłość, z walki o władzę jednak nie zrezygnował.
Przez wszystkie 3 lata przebywania Piłsudskiego w Sulejówku, sytuacja gospodarczo-społeczna w II RP przedstawiała się źle. Odbudowa kraju wprawdzie postępowała, pozytywnie rozwijało się zwłaszcza szkolnictwo i administracja, powstało Polskie Radio i rozpoczęła pracę pierwsza radiostacja. Dokonywała się mozolna integracja trzech różnych terytoriów i gospodarek porozbiorowych, posiadających różne waluty, prawodawstwo, struktury administracyjne, szkolnictwa, bezpieczeństwa publicznego oraz pozbawionych odpowiednich połączeń komunikacyjnych, wzajemnej wymiany handlowej itp. Globalna produkcja przemysłowa osiągnęła w 1923 r. poziom 71% stanu produkcji z 1913 r. na ziemiach tworzących II RP. Jednak równocześnie istniało wielkie bezrobocie, nierówności społeczne, wzrastała inflacja, banki i niewielki przemył były własnością oligarchów zagranicznych, toczyła się bezpardonowa walka o władzę i wpływy pomiędzy różnymi ugrupowaniami partyjnymi, szerzyła się korupcja, samowola, anarchia i przestępczość wszelkiego rodzaju.
Hiperinflacja w drugiej połowie 1923 r. spowodowała dalsze pogorszenie warunków życia większości społeczeństwa. Doszło do licznych strajków robotniczych, manifestacji, nawet walk ulicznych. W październiku strajkowali pocztowcy, kolejarze, włókniarze w Łodzi i Białymstoku, oraz Górny Śląsk. W dniu 3 listopada PPS i związki zawodowe wezwały do strajku generalnego w całym kraju. Najtragiczniejsze zajścia miały miejsce w Krakowie, gdzie podczas jednodniowego strajku (tzw. „powstanie krakowskie”), w dniu 6 listopada, w starciach wokół Domu Robotniczego przy ul. Dunajewskiego zginęło 14, a rannych zostało ok. 130 żołnierzy i policjantów oraz zabitych 18 i rannych kilkudziesięciu robotników. Krwawe starcia rozegrały się również w Łodzi, Dąbrowie Gorniczej i kilku innych miastach południowej Polski.
Doszło wtedy do ugody między rządem a związkami zawodowymi i PPS: odwołane zostały strajk generalny i stan wojenny, rząd złożył obietnice rozpatrzenia robotniczych żądań ekonomicznych. Jednak w grudniu, na tle sporu o przebieg reformy rolnej, upadł gabinet Witosa, premierem od 19 grudnia został ponownie Władysław Grabski. Utworzył rząd pozaparlamentarny, został w nim równocześnie ministrem finansów, na warunkach udzielenia mu przez sejm zgody na rządy za pomocą dekretów przez pół roku, co potem przedłużono do całego roku.
Rząd Grabskiego przede wszystkim przeprowadził bardzo udaną reformę finansów, przez wdrożenie surowych oszczędności w wydatkach państwowych, waloryzację podatków, nałożenie jednorazowej daniny narodowej, utworzenie kredytowo-emisyjnego Banku Polskiego i wprowadzenie nowego pieniądza, złotego, w miejsce dotychczasowej mocno zdewaluowanej marki (1 zł za 1,8 mln marek). Nowa waluta miała częściowe pokrycie w złocie, na co złożyły się pożyczki krajowa i zagraniczne, głównie z Włoch i Szwecji. Gdy reforma walutowa 1 lipca 1924 r. została zakończona złoty stał się wymienialną, twardą walutą, w relacji 1 dolar=5,18 zł. Zaowocowało to ustabilizowaniem i wyraźną poprawą gospodarki, ustabilizowane zostały ceny, spadło bezrobocie, znacznie wzrosły depozyty bankowe, nastąpiło zrównoważenie budżetu państwa. Gabinet Grabskiego wprowadził też ubezpieczenia społeczne, reformę administracji, powstało konsorcjum francusko-polskie do budowy portu wielkomorskiego w Gdyni.
Jednak już wkrótce znów nastąpiło pogorszenie się sytuacji gospodarczej Polski. Głównymi tego przyczynami były bardzo złe urodzaje w rolnictwie w 1924 r. (wielkie powodzie) i wojna gospodarczo-celna, prowadzona wobec Polski od czerwca 1925 r. przez Republikę Weimarską, która zażądała klauzuli największego uprzywilejowania dla swych towarów, a ograniczyła import z Polski, m.in. wstrzymała zakup polskiego węgla. Stało się to przyczyną wzrostu deficytu skarbowego i bezrobocia oraz okresowego załamania kursu złotego. Zmusiło też stronę polską do ograniczenia importu z Niemiec. Ta wojna celna trwała potem aż do 1931 r., a jej celem było gospodarcze osłabienie Polski i wymuszenie zgody na niemieckie roszczenia terytorialne.
Wzrosły równocześnie napięcia na tle narodowościowym, zwłaszcza na terenach południowo-wschodniej Polski, zamieszkałej w większości przez, liczącą 4,8- 5,1 mln., ludność ukraińską. Przyczyniały się do tego polskie osadnictwo wojskowe, brak postępów parcelacji wielkich majątków, znajdujących się wyłącznie w rękach polskich ziemian; częściowa likwidacja państwowych szkół powszechnych z ukraińskim językiem nauczania; dyskryminacja wyznawców prawosławia na Wołyniu. To też szybko narastał nacjonalizm ukraiński, podsycany zresztą przez różne nacjonalistyczne organizacje m.in. przez działającą w konspiracji Ukraińską Organizację Wojskową (UWO). Tym nie mniej w latach dwudziestych miał on jeszcze w znacznym stopniu charakter pragmatyczny. Domagano się utworzenia uniwersytetu ukraińskiego we Lwowie, rozszerzenia szkół z językiem ukraińskim, zakładania czytelni i bibliotek itp., zaś nieliczna inteligencja ukraińska (księża greckokatoliccy, nauczyciele, działacze społeczni i spółdzielczy) działała szeroko na rzecz poprawienia sytuacji bytowej ludności, głównie przez organizację sieci spółdzielni produkcyjnych i handlowych. W tym zakresie najbardziej czynne było legalne liberalne Ukraińskie Zjednoczenie Narodowo-Demokratyczne (UNDO), powstałe w 1925 r. i zorientowane początkowo lojalnie i ugodowo wobec władz polskich.
Narastały także problemy związane z integracją ok. 3-milionowej mniejszości żydowskiej. Żydzi odróżniali się od reszty społeczeństwa swymi odrębnymi obyczajami, religią, nawet ubiorem, a przede wszystkim statusem ekonomicznym i inteligenckim. Skupiali bowiem w swych rękach prawie cały handel i rzemiosło w miastach i znaczną część przemysłu, zwłaszcza spożywczego i włókienniczego. Społeczność żydowska miała nawet własną, odrębną administrację w postaci samorządowych gmin wyznaniowych (kahały) z urzędem rabina. A także sierocińce, szpitale, kluby sportowe, muzyczne i in., prowadzone przez własne organizacje społeczne.
Rozwijały się szeroko żydowskie prywatne szkolnictwo, działalność naukowa, prasa i literatura, wydawane zarówno po polsku jak i w jidysz. W 1925 r. powstał w Wilnie Żydowski Instytut Naukowy o renomie światowego ośrodka kultury i nauki żydowskiej. Wśród wielu organizacji, skupiających ludność żydowską wyróżniały się aktywnością socjalistyczny Żydowski Związek Robotniczy „Bund” oraz Organizacja Syjonistyczna, propagująca idee państwa narodowego w Palestynie i autonomii kulturalno-narodowej w Polsce. W latach dwudziestych miała miejsce bardzo duża fluktuacja wśród ludności żydowskiej w Polsce. Setki tysięcy osób imigrowało, zwłaszcza z Rosji, a także emigrowało, głównie do Palestyny.
Pogorszyła się również wyraźnie międzynarodowa sytuacja Polski. W kwietniu 1922 r. w Rapallo we Włoszech zawarty został układ o nawiązaniu stosunków dyplomatycznych i współpracy gospodarczej pomiędzy Niemcami a Rosją Radziecką, co nie wróżyło nic dobrego dla Polski. W sierpniu 1924 r. przyjęty został dla Europy tzw. plan Davies’a, o przyznaniu dużej pomocy gospodarczej dla Niemiec przez Francję, Wielką Brytanię i USA, w lipcu 1925 r. zniesiona została, trwająca 30 miesięcy, okupacja niemieckiego zagłębia Ruhry przez wojska francuskie. W październiku odbyła się w Locarno, w Szwajcarii, konferencja z udziałem Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Niemiec, na której zagwarantowane zostały zachodnioeuropejskie granice Niemiec, ale nie wschodnie (czyli polskie i czeskie). Przyjechał, w związku z tym, do Polski minister spraw zagranicznych Czechosłowacji Benesz, podpisany został układ handlowy, ale do bliższej współpracy nie doszło. Jesienią przyjechał także komisarz spraw zagranicznych ZSRR Cziczerin, ale również żadnych wzajemnych porozumień nie zawarto. Natomiast w dniu 24 kwietnia 1926 r. Republika Weimarska zawarła z ZSRR traktat o nieagresji i neutralności, zaś 16 października tegoż roku została przyjęta do Ligi Narodów w charakterze pełnoprawnego członka. W ten sposób Niemcy jakby stały się zwycięzcą w I wojnie światowej, a Polska nic nie znaczącym piątym kołem u wozu europejskiego.
W lutym 1925 r. zawarty został konkordat z Watykanem, nadający uprzywilejowaną pozycję Kościołowi katolickiemu w Polsce, który uzyskał prawo posiadania własności ziemskich, księża mieli otrzymywać pensje od państwa, a nauka religii w szkołach stała się obowiązkowa. W zamian Watykan uznał granice II RP i podporządkował Gdańsk diecezji włocławskiej.

II Rzeczpospolita w latach 1926-1939

Powrót do strony głównej